Szefuńcio

Zawsze jak tam wchodzę, to jestem zziębnięty, a wychodzę solidnie nakarmiony i rozgrzany. Jedyne takie miejsce w świecie. Choćbym wyjechał najdalej, to i tak – po pewnym czasie – zatęsknię za „knedlami ze śliwkami od Pani Stasi”. 

Sens – antidotum na współczesny marksizm

Jesteśmy tak skonstruowani, że nawet w najbardziej banalnych obserwacjach, faktach staramy się odnaleźć ich sens. Kwestia sensu jest jednym z najbardziej podstawowych dociekań jakim oddaje się ludzkość od swego zarania. Oczywiście ludzie wierzący stwierdzą, że sama potrzeba dostrzegania sensu jest swoistym – tomistycznym – dowodem na istnienie Boga. Bo przecież gdyby Bóg nie istniał nie istniała by w nas także ta studnia niezgłębiona jaką jest nieustanne zadawanie sobie pytania o konstrukcję rzeczywistości. Właśnie to niezaspokojone dążenie, swego rodzaju tęsknota, jest przejawem tego, że jesteśmy wszczepieni w nadprzyrodzony układ świata, którego nie jesteśmy w stanie pojąć do końca, ale same dociekanie czyni nasze działania sensownymi właśnie.

Drugie płuco Polski

Kiedy rozmawiam z Polonusami, w Stanach Zjednoczonych czy też w Europie, odnoszę wrażenie, że czują się pozostawieni sami sobie. Tak na dobrą sprawę nikt o nich nie zabiega, nie stara się przyciągnąć ich pomysłów, wrażliwości czy też energii do budowania polskiej niepodległości.

Strony