Prześwietlenie cz.3 z 3

2 września 2012 roku spotkaliśmy się w naszym ogrodzie. Świeciło słońce, Helena miała na sobie nowa sukienkę, którą kupiła sobie w Hiszpanii.

- Wiesz – odezwała się do mnie, a ja za zdziwieniem spostrzegłem, że dłonie przestały jej się trząść.

- Chyba byłam mocno przemęczona i zamiast zabrać się za siebie, to wymyślałam jakieś niestworzone historie.

- Bardzo się cieszę Helciu, że tak mówisz. Bardzo się już o ciebie martwiłem.

- Wiem – spojrzała mi głęboko w oczy.

Bajki salonowe - Po drugiej stronie lustra

  • Posted on: 27 March 2015
  • By: Witold Gadowski

„Jeśli pada deszcz, to ludziom rosną włosy” napisał równym, starannym pismem. Dbał  szczególnie o to, aby wypustki liter były ostro zakończone. Gdzieś przeczytał, że znamionuje to ludzi nieprzeciętnych, obdarzonych mocnym charakterem.

- Prawda czy fałsz? - powiódł wystudiowanym spojrzeniem po sali.

Studenci mieli zdezorientowane miny. Lubił to.

Prześwietlenie cz.2 z 3

Na początku czerwca odwiedził mnie inspektor Durkowski z Wydziału Dochodzeniowo – Śledczego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Pokazał mi swoją legitymację i poprosił o chwile rozmowy.

To było takie standardowe przesłuchanie. Pytał czy żona ma wrogów, czy angażowała się w jakieś działania polityczne, czy ktoś niepowołany mógł mieć dostęp do naszego mieszkania.

Bajki salonowe - Monidło

  • Posted on: 20 March 2015
  • By: Witold Gadowski

Tej nocy znów nie spała spokojnie. Śnił się jej Bazyli Halva, Czechopolak, nieudacznik i domokrążca. Znała go w młodości i nawet trochę lubiła.

Razem zakładali fanklub poezji Olgi Jackowskiej.

Bazyli nic nie umiał, no prawie nic – potrafił jednak dobrze rysować, ze zdjęć.

Kiedyś narysował jej portret, miała na nim czerwone usta i chabrowoniebieskie oczy.

Była ładniejsza niż na zdjęciu ze świeżego dowodu osobistego, które posłużyło Bazylemu za natchnienie.

Strony