Szefuńcio

Zawsze jak tam wchodzę, to jestem zziębnięty, a wychodzę solidnie nakarmiony i rozgrzany. Jedyne takie miejsce w świecie. Choćbym wyjechał najdalej, to i tak – po pewnym czasie – zatęsknię za „knedlami ze śliwkami od Pani Stasi”. 

Sens – antidotum na współczesny marksizm

Jesteśmy tak skonstruowani, że nawet w najbardziej banalnych obserwacjach, faktach staramy się odnaleźć ich sens. Kwestia sensu jest jednym z najbardziej podstawowych dociekań jakim oddaje się ludzkość od swego zarania. Oczywiście ludzie wierzący stwierdzą, że sama potrzeba dostrzegania sensu jest swoistym – tomistycznym – dowodem na istnienie Boga. Bo przecież gdyby Bóg nie istniał nie istniała by w nas także ta studnia niezgłębiona jaką jest nieustanne zadawanie sobie pytania o konstrukcję rzeczywistości. Właśnie to niezaspokojone dążenie, swego rodzaju tęsknota, jest przejawem tego, że jesteśmy wszczepieni w nadprzyrodzony układ świata, którego nie jesteśmy w stanie pojąć do końca, ale same dociekanie czyni nasze działania sensownymi właśnie.

Drugie płuco Polski

Kiedy rozmawiam z Polonusami, w Stanach Zjednoczonych czy też w Europie, odnoszę wrażenie, że czują się pozostawieni sami sobie. Tak na dobrą sprawę nikt o nich nie zabiega, nie stara się przyciągnąć ich pomysłów, wrażliwości czy też energii do budowania polskiej niepodległości.

Atakują rodzinę

Nasila się atak na tradycję i to co dla nas stanowi o istocie Polskości. Właśnie wystartował nowy „projekt” – nowe ugrupowanie polityczne utożsamiane z postacią byłego prezydenta Słupska – Roberta Biedronia. Wielka feta i oczywiście natychmiast pojawiły się – obficie promowane przez media – postulaty „unormalnienia Polski”. Jak ma ta „normalna Polska” wyglądać?: oczywiście trzeba zmniejszyć mityczne wpływy kościoła katolickiego, wspomagać promocję zabijania nienarodzonych dzieci, wyrugować religię ze szkół i pokazać Polakom, że nowoczesny „przyjazny” obywatel naszego kraju jest kimś na wzór Biedronia. Należy też zniszczyć narodową pamięć, a więc zlikwidować IPN.

Strony