Studnia i wahadło

Polska polityka znajduje się dziś w nieznanej celi, na dodatek  sama wlazła tam, gdzie jest.

Polska nie może się zmienić, bo inaczej roztopi się w tej celi jak wszystko inne… w tym pomieszczeniu, poza dwoma przedmiotami: studnią i wahadłem.

 Myśl polska przeżywa chwile przerażenia i bezradności. Jest jednak napełniona pewnym niegasnącym żywiołem, która każe walczyć o przetrwanie. Wyswobadza się z więzów, traci przytomność, budzi się w jeszcze gorszej sytuacji i …znów wychodzi z tarapatów.

Coś wam to przypomina? Nie ukrywam, że wiąże wasze skojarzenia z pewnym  opowiadaniem. Rzecz działa się w Toledo i była opowieścią narratora uwięzionego – przez mityczną inkwizycję – w celi.

Stary, niezbyt poczciwy ,Edgar Alan Poe stworzył opowieść, która do dziś robi wrażenie na każdym, kto się jej dotknie.

Dla nas ważne są dwa wyjęte z opowieści rekwizyty: wiszące u sufitu i nieustannie obniżające swój tor – ostre jak nieszczęście – wahadło, które ma z przywiązanego do pryczy więźnia wypruć wnętrzności, oraz studnia ziejąca na środku celi przerażającą czeluścią.

Zdałem sobie sprawę z tego, że żyjemy w ciasnym pokoju, z zawieszonym nad naszymi głowami wahadłem, które ciągle obniża swój lot.

 To wahadło… pomiędzy Mazowieckim i Wałęsą, pomiędzy Porozumieniem Centrum i Unią Wolności, pomiędzy Prawem i Sprawiedliwością a Platformą Obywatelską.  Wahadło zamontowane przy „okrągłym stole”?! Tnie wszystko co znajdzie się na torze jego morderczego przelotu.

 Tnie powietrze z propagandowym świstem.  Przelatuje nad naszymi głowami, a sama czynność morderczego przedmiotu angażuje nas bez reszty.

Po pewnym czasie, trochę po omacku, zorientowaliśmy się, że w pomieszczeniu jest jeszcze bezdennie rozwarta studnia. Co się w niej mieści?

Wszystko to, co wiąże się z upadkiem , rezygnacją i zaniechaniem starania się o Polskość. Wszystko co pozbawia nas polskiej klasy i rasy, polskiego ethosu.

Z tej studni dopiero wygramoliliśmy się… pokancerowani i chorzy. Przez ponad pięćdziesiąt lat spadaliśmy w czerń PRL – u, wielu już zwątpiło, że kiedykolwiek  uda się nam z niej wydostać.

W pomieszczeniu panuje ciemność, bo ciągle nie nauczyliśmy się zajmować realnym światem.

Wcale nie jest strasznie, nasze życie biegnie niezależnie do budzących grozę akcesoriów i często przybiera barwy obyczajowej komedii.

Bardziej frapujące jest działanie samego wahadła. Wahadło nas szantażuje, sprawia wrażenie jakby nic poza nim nie istniało. Jego dynamiczny ruch sprawia, że nie jesteśmy w stanie zastanowić się, czy ruch przedmiotu cokolwiek zmienia w naszym życiu. Wahadło w końcu wypruje nam trzewia.

Dodaj komentarz

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
2 + 3 =
Solve this simple math problem and enter the result. E.g. for 1+3, enter 4.